Nie jestem fanką zimy, ba, nawet nie przepadam za tą porą roku, ale żeby ostatnie dni grudnia były tak ciepłe, a co za tym idzie, całkowicie pozbawione śniegu, to już lekka przesada... Ale cóż, z pogodą się nie dogadasz i jak znam życie, to Wielkanoc będzie biała, tak na przekór.
Ale, jako się rzekło, mamy ostatni dzień roku, więc pozwólcie, że w międzyczasie do przygotowania sylwestrowej zabawy, złożę Wam życzenia pomyślności i radości w nadchodzącym Nowym Roku 2014. Oby był lepszy niż odchodzący oraz obfitujący w same piękne i niesamowite lektury.
A teraz, coby tradycji stało się zadość, zapraszam na podsumowanie miesiąca grudnia.
Statystyki:
- przeczytałam 6 książek;
- tytuł książki miesiąca przyznaję powieści pani Parinoush Saniee, Księga przeznaczenia za głębokie i wzruszające przedstawienie kobiety w muzułmańskim kraju;
- nie rozczarowała mnie żadna lektura;
- odkrycie literackie: Yrsa Sigurðardóttir, i nadal czekam na Wasze propozycje co do horrorów autorstwa tej pani, które według Was warto jest przeczytać;
- Czytam fantastykę: 2 książki;
- Wojna i literatura: 0 książek;
- Z półki: 3 książki;
- Polacy nie gęsi: 2 książki;
czyli kto i jaką drogą trafił na mojego bloga
- rozkosze nocy na android – czyżby powstała jakaś gra na podstawie powieści pani Day?
- pożyczanie wlasnych książek jest jak pożyczanie kobiety – o to to!
- kobieta która benjamin – nie bardzo wiem o co chodzi, ale strzelam: Melanie?
- czy pojawi się film anna we krwi – kto wie...?
- alternatywne ksiazki – może komiksy?
- porno ipowieści – o jakieś erotyczne fanfiction biega?
- o czym jest książka chłopcy jakuba ćwieka – o Chłopcach, zdecydowanie
- richard castle fala upalu scena erotyczna – była, z tego co pamiętam
Pozostałe:
- rozpoczęłam cykl felietonów, który przewrotnie zatytułowałam "Mój pierwszy raz z...", w którym przybliżam Wam sylwetki niektórych pisarzy oraz okoliczności, w jakich po raz pierwszy sięgnęłam po ich książki;
- komitet kolejkowy na ostatni dzień roku wynosi: 147 książek;
- kilka miesięcy temu postanowiłam sobie, że będę ograniczać zakupy książkowe, ale zauważyłam, że jeśli jednego miesiąca się mocno powstrzymuję od przygarnięcia nowej (kolejnej) powieści, to nadrabiam to w miesiącu kolejnym... dlatego też teraz po prostu kupuję książki, które gdzieś tam zauważę, choć i tak zanim podejmę decyzję szukam aprobaty, patrząc na nieprzeczytane stosiki; jeśli się zgodzą, powiększamy naszą wesołą rodzinkę ;)
Nabytki książkowe:
Tym razem nabytki książkowe dałam na koniec, ze względu na zdjęcia :)
- Charlotte Link, Obserwator – na dobrą sprawę nie tyle prezent, co wygrana w konkursie u Marty, ale jako że dotarł do mnie 27.12., postanowiłam podciągnąć go pod tą kategorię;
- Simon Scarrow, seria Orły Imperium t. 1-4 – delikatnie sugerowany prezent pod choinkę, gdyż zachwyciły mnie recenzje tych powieści autorstwa Katarzyny;
- Terry Pratchett, Żółw przypomniany. Przewodnik po Świecie Dysku uaktualniony aż do "Niucha" – prezent pod choinkę od mojej mamy, który był dla mnie totalnym zaskoczeniem;
- Miguel Loureiro, Apokalipsa Z. Mroczne dni, cz. 2 – prezent mikołajkowy od brata; od niego też dostałam miesiąc wcześniej pierwszą część tej trylogii;
I piękny, choć nie książkowy prezent pod choinkę od brata: film Hobbit: Niezwykła podróż w wersji rozszerzonej. Pięć płyt DVD.
Na dwu pierwszych znajduje się film (nawet nie wiecie jak bardzo krasnoludy rozrabiały, będąc w Rivendell u Elronda).
Ponadto było to doskonałe przygotowanie do oglądnięcia Pustkowia Smauga.
Pozostałe trzy płyty zawierają SAME materiały dodatkowe. Jeszcze ich nie oglądałam, ale zrobię to wkrótce. 9 godzin z życia wyjęte :)
Zakupione:
- Rafał W. Orkan, Dziki Mesjasz – na wyprzedaży fantastyki na fabryka.pl;
- Anna Kańtoch, Diabeł na wieży oraz Zabawki diabła – j.w.
- Bernard Cornwell, Złodziej z szafotu oraz Spustoszenie. Bitwa pod Porto, 1809 – za kilka złotówek na allegro;
- Miroslav Žamboch, Na ostrzu noża, tom 1 – j.w.
Egzemplarze recenzenckie:
- Andrzej Swat, Zapłać im, proszę – od Oficynki;
- Adam Karczewski, Okręt – od Oficynki;
- Ian Tregillis, Mroczna geneza – od portalu Kostnica;
- Parinoush Saniee, Księga przeznaczenia – od Sonia Draga;
- Javier Marías, Zakochania – od Sonia Draga;
Całość prezentuje się tak:
![]() |






Świetne nabytki! "Hobbit" naprawdę dobrze się prezentuje, tylko pozazdrościć ;)
OdpowiedzUsuńGratuluję grudniowych wyników i pozdrawiam!
Nie ukrywam, rewelacyjnie wygląda :)
UsuńPozdrawiam!
Świetne podsumowanie i naprawdę sporo się działo i to w samym grudniu;)) jeśli chodzi o Yrsę to już polecałam Ci Trzeci Znak, poza tym czytałam i były dobra " Weź moją duszę" , "W proch się obrócisz" - resztę mam i czekają na półce. Prezenty i zakupy książkowo-filmowe zacne i kilka bym z chęcią posiadała;)) Wyszukiwarkowo szalejesz;P Pozdrawiam ciepło i w Nowym Roku życzę wszystkiego więcej, lepiej i z humorem oraz miłością;)
OdpowiedzUsuńDzięki, sobie wynotowałam Twoje polecenia :)
UsuńŁadny nabytek. Twoja biblioteczka staje się coraz bardziej okazała. Gratulacje z Hobbita, Pratcheta oraz Cornwell.
OdpowiedzUsuńFajnie to wszystko wygląda.
Pewnie za niedługo, zamiast o kupnie książek, będę musiała pomyśleć o zakupie półek na nie ;)
UsuńKsiążki prezentują się świetnie! Mam nadzieję, że Orły Imperium spodobają Ci się równie mocno, co mnie :)
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję i w przyszłym roku chciałabym się z nimi zapoznać ;)
UsuńZazdroszczę Ci ,,Hobibita" na DVD. Mogę Ci jednak zdradzić, że ,,Pustkowiem Smauga" powinnaś być szczerze zadowolona;)
OdpowiedzUsuńI jestem, film widziałam 27 grudnia :D
UsuńI choć mam kilka "ale", to bardzo dobrze mi się go oglądało.
No i Smaug! Pięknie go wyszykowali ;)
Ja nawet nie liczę swojego komitetu kolejkowego, po co się denerwować :P
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)
Ja się nie denerwuję, ja się przerażam :D
UsuńRównież najlepszego :)
Dopisz adres e-mail w zgłoszeniu kuferkowym, bo inaczej szybciutko zniknie. :)
OdpowiedzUsuńDopisałam i dziękuję za czujność i przypomnienie :)
UsuńDziwnym trafem erotyczne wpisy w wyszukiwarce prowadzą do Ciebie :D ma się to coś! :) ja cały czas obiecuję sobie, że będę kupować mniej książek, ale jakoś mi nie wychodzi... chyba muszę przyjąć Twoją strategię i to olać, a co sobie będę żałować :)
OdpowiedzUsuńCiągnie swój do swego ;)
UsuńCzego jak czego, ale zakupionych książek nie sposób żałować :) Ja już w tym miesiącu planuję wydać kilka złotówek na drugi tom "Szubienicznika" :) a co dalej, się okaże :)
Cudowne nabytki! Zazdroszczę. Sama ostatnio też uzupełniłam swoją biblioteczkę, a teraz biorę się za czytanie. :)
OdpowiedzUsuńJa swoją uzupełniam ciągle, tylko potem czasu brakuje, by wszystkie nabytki przytulić do serca ;)
UsuńZazdroszczę ;) Dużo dobroci :D
OdpowiedzUsuńA dziękuję ;)
UsuńRany, ile książek! :D
OdpowiedzUsuńCzytałam dawno temu "Na ostrzu noża", podobało mi się. Mała rada: zaopatrz się w 2 tom, bo się zdenerwujesz, wątek urwany w połowie ;)
Ja też miałam postanowienie "ograniczyć przypływ książek", ale nieopatrznie wsiąknęłam w grupę na FB z aukcjami książkowymi - takie cuda za bezcen. No i teraz przeżywam prawdziwy dramat, bo nie wiem, czy kupować książki, czy zainwestować w laptopa, bo mi dzisiaj program skanujący wykrył krytyczny błąd systemu i oznajmił mi, że mój 4-letni komputer umiera. Chyba odpuszczę sobie książki :D