Święta, święta i po świętach, jak to głosi ludowe porzekadło. Chociaż powiem szczerze, że z powodu braku śniegu bożonarodzeniowy nastrój gdzieś prysł.
Ale co było, to było. Mikołaj książki przyniósł (sztuk pięć), którymi będę się chwalić za kilka dni, przy okazji podsumowania miesiąca.
Teraz pora na kolejną odsłonę Wiedźmiego felietonu, zatytułowanego Mój pierwszy raz z...
Tym razem napiszę kilka słów o pewnej pani, która obok Anne Rice należy do moich ulubionych autorek książek o tematyce wampirystycznej.
Przed Wami, Laurell K. Hamilton.
Laurell Kaye Klein (później Hamilton po swoim pierwszym mężu, Garym Hamiltonie) urodziła się w miasteczhu Herber Springs w stanie Arkansas dnia 19 lutego 1963 roku.
Posiada stopnie naukowe z literatury angielskiej oraz biologii. Jak sama przyznaje w wywiadach, dzięki temu drugiemu jej potwory są tak wyraziste, realne. Dzięki znajomości biologii może w swoich książkach odwoływać się do istnienia wilkołaków, szczurołaków i innych w sposób bardziej naukowy, bez konieczności budowania wokół ich sylwetek pokręconych wyjaśnień.
Swoją pierwszą historię napisała w wieku nieco ponad dwunastu lat i stylem przypominała powieści autorstwa Louisy May Alcott (XIX-wiecznej amerykańskiej pisarki, pionierki literatury kobiecej i powieści dla dziewcząt).
Jednakże gdy w wieku 13–14 lat odkryła literaturę fantasy i horror stwierdziła, że to jest to. Dzięki tym gatunkom nie tylko odkryła u siebie pisarską duszę, lecz również postanowiła oddać się autorsko tym rodzajom literatury.
Pierwszym opublikowanym opowiadaniem było Stealing Souls, które sprzedała do magazynu Spells of Wonder, którego naczelnym redaktorem była Marion Zimmer Bradley.
Z kolei pierwszą wydaną powieścią Laurell K. Hamilton była książka zatytułowana Nightseer. Było to w roku 1992. Rok później rozpoczęła swoją długoletnią przygodę z serią Anita Blake, zabójca wampirów. Już pierwszy tom przyniósł jej sławę i zapewnił miłość wielu fanów, i zapewne z tego powodu pani Hamilton nie zamierza póki co kończyć historii młodej nekromantki.
W Polsce pani Hamilton znana jest z dwu serii książkowych, wspomnianej Anity Blake oraz Meredith Gentry. Prawa do obydwu cykli wydawniczych wykupiło wydawnictwo Zysk i S-ka.
Seria Anita Blake na chwilę obecną składa się z 20 powieści (z czego tylko 8 zostało przetłumaczone na język polski), zaś Meredith Gentry liczy sobie 8 książek i wszystkie zostały wydane w języku polskim, a na lato 2014 roku zapowiadana jest premiera 9. tomu serii.
Posiada stopnie naukowe z literatury angielskiej oraz biologii. Jak sama przyznaje w wywiadach, dzięki temu drugiemu jej potwory są tak wyraziste, realne. Dzięki znajomości biologii może w swoich książkach odwoływać się do istnienia wilkołaków, szczurołaków i innych w sposób bardziej naukowy, bez konieczności budowania wokół ich sylwetek pokręconych wyjaśnień.
Swoją pierwszą historię napisała w wieku nieco ponad dwunastu lat i stylem przypominała powieści autorstwa Louisy May Alcott (XIX-wiecznej amerykańskiej pisarki, pionierki literatury kobiecej i powieści dla dziewcząt).
Jednakże gdy w wieku 13–14 lat odkryła literaturę fantasy i horror stwierdziła, że to jest to. Dzięki tym gatunkom nie tylko odkryła u siebie pisarską duszę, lecz również postanowiła oddać się autorsko tym rodzajom literatury.
Pierwszym opublikowanym opowiadaniem było Stealing Souls, które sprzedała do magazynu Spells of Wonder, którego naczelnym redaktorem była Marion Zimmer Bradley.
Z kolei pierwszą wydaną powieścią Laurell K. Hamilton była książka zatytułowana Nightseer. Było to w roku 1992. Rok później rozpoczęła swoją długoletnią przygodę z serią Anita Blake, zabójca wampirów. Już pierwszy tom przyniósł jej sławę i zapewnił miłość wielu fanów, i zapewne z tego powodu pani Hamilton nie zamierza póki co kończyć historii młodej nekromantki.
W Polsce pani Hamilton znana jest z dwu serii książkowych, wspomnianej Anity Blake oraz Meredith Gentry. Prawa do obydwu cykli wydawniczych wykupiło wydawnictwo Zysk i S-ka.
Seria Anita Blake na chwilę obecną składa się z 20 powieści (z czego tylko 8 zostało przetłumaczone na język polski), zaś Meredith Gentry liczy sobie 8 książek i wszystkie zostały wydane w języku polskim, a na lato 2014 roku zapowiadana jest premiera 9. tomu serii.
Sylwetka autora przedstawiona, pora na kilka słów o tym, jak się z Laurell poznałyśmy.Tradycyjnie już, w bibliotece. Tym razem obyło się bez pomocy pani B., której nawet w tym momencie na swoim miejscu pracy nie było.
Chodziłam sobie więc między regałami i tego dnia szukałam czegoś o chwytliwym tytule. Kilka książek już miałam pod pachą (bo jak wypożyczać, to na pęczki) i dotarłam do działu z literaturą amerykańską. Górna półka, literka H. Patrzę i czytam: Cyrk potępieńców. Czytam znowu, bo może coś źle przeczytałam albo moje czytanie ze zrozumieniem szwankuje. Ale nie, Cyrk potępieńców cały czas widnieje na grzbiecie książki. Wyciągam ją z półki i czytam blurb. Nawet nie skończyłam pierwszego zdania, doszłam do słowa "wampiry" i wiedziałam, że to coś dla mnie.
Za lekturę powieści wzięłam się praktycznie zaraz po powrocie do domu i do dziś jestem z siebie dumna, że odkryłam tą autorkę. Są wampiry, wilkołaki i inne futrzaki. Są zombie, czarownice, kapłani voodoo. Krew, składanie ofiar, seks i broń. Czego chcieć więcej?
Kilka dni później wróciłam do biblioteki, znalazłam dwie inne książki autorki, konkretniej pierwszy i drugi tom serii Anita Blake (Cyrk potępieńców jest trzecim tomem cyklu). Z żalem dowiedziałam się, że więcej w Polsce nie wydano, a wydanie pierwsze tych książek jest już nigdzie niedostępne.
Skrobnęłam więc maila do wydawnictwa z pytaniem czy wznowią serię oraz czy będą wydawać kolejne tomy. Ku mojej ogromnej radości otrzymałam odpowiedź, w której pan z wydawnictwa powiedział, że mają w planach wydanie kolejnej części serii, a co do wcześniejszych trzech tomów wznowienia póki co nie planują (ukazało się jakieś dwa lata po moim mailu), jednak jeśli jestem zainteresowana, to może mi ściągnąć i przesłać poszukiwane przeze mnie książki. Oczywiście, że byłam chętna i już niedługi czas potem cieszyłam się przesyłką z wydawnictwa, którą w odpowiedni sposób świętowałam, po raz kolejny czytają wszystkie trzy tomy, tym razem w prawidłowej kolejności.
Trzy lata temu, będąc w Anglii, ujrzałam w jednym z second handów trzy książki z cyklu Anita Blake: Bloody Bones (tłumaczenie polskie: Trupia główka), Narcissus in Chains oraz Micah and Stange Candy. Nie kosztowały mnie dużo, raptem 2,5£ każda i w dodatku w ogóle nie były zniszczone. Wzięłam wszystkie bez zastanowienia, nie przejmując się nawet, że mam polskie wydanie Bloody Bones. Kilkakrotnie zachodziłam później do tego sklepu i pytałam panią czy coś z książek pani Hamilton się pojawiło, ale niestety nic więcej już dla mnie nie miała.
I tradycyjnie już pytanie do Was: znacie panią Hamilton? Czytaliście jakieś jej powieści?

Z książek autorki miałam okazję przeczytać tylko "Pocałunek ciemności" z cyklu o Meredith Gentry i muszę się przyznać, że jakoś nie przypadła mi wtedy do gustu. Jednak moja koleżanka czytała kilka książek o Anicie Blake i była zachwycona, więc obiecałam sobie, że kiedyś zrobię drugie podejście do książek Laurell. A może akurat mnie zaskoczy? :)
OdpowiedzUsuńNie miałam okazji przeczytać żadnej książki z serii Meredith Gentry. Jestem wierną fanką Anity i szczerze ją polecam :)
UsuńNo ba, że znam :D
OdpowiedzUsuńAnita jest na mojej liście top 20 ^^
Cieszę się :D
UsuńNie znam tej pani. Ale skoro pisze o wampirach, to chętnie ją poznam :)
OdpowiedzUsuńBardzo gorąco do tego zachęcam :) Anita i nieumarli z St. Louis powinni przypaść Ci do gustu ;)
UsuńChętnie się zapoznam
OdpowiedzUsuńBardzo mnie to cieszy :)
UsuńNie znam tej pani, znaczy kojarzę nazwisko - ale myślę, że jak się kiedyś nadarzy okazja to spróbuję. :)
OdpowiedzUsuńNazwisko możesz kojarzyć z racji Petera F. Hamiltona, pan też jest pisarzem, tyle tylko, że pochodzącym z Wielkiej Brytanii i specjalizującym się w s-f, a konkretniej w space operze :)
UsuńZnowu wprawiasz mnie w zakłopotanie, bo o tej Pani pierwszy raz usłyszałam od Ciebie... Twój blog ma bardzo edukacyjny profil :D
OdpowiedzUsuńJak byłam mała chciałam być nauczycielką, potem mi przeszło, ale jak widać ciągoty do nauczania zostały ;)
Usuńuwielbiam ten cykl...nie znam tej Pani ale przy wizycie w bibliotece poszukam jej...zdecydowanie moje klimaty....fajne są takie okazje i kocham antykwariaty;))
OdpowiedzUsuńA dziękuję :) Cieszę się, że lubisz czytać o moich pierwszych razach z... ;)
UsuńCo do książek pani Hamilton, to wydaje mi się, że powinnaś znaleźć je w bibliotece, jednej lub drugiej, bez jakichś większych problemów :)
Czytałam osiem wydanych w Polsce części cyklu o Anicie Blake. Każda niezwykle przypadła mi do gustu. Wkurza mnie jednak fakt, że do tej pory wydano u nad jedynie 8 z 20 powieści z tej serii. Na Boga przecież cykl zaczął ukazywać się w Stanach w latach 90.! Szkoda, że wydawnictwo ZYSK i S-ka nie potrafiło wypromować tej serii książek, gdy były ku temu sprzyjające okoliczności (szaleństwo na punkcie sagi Zmierzch) - wówczas z pewnością wzrosłaby liczba czytelników książki, a co za tym idzie - nie musielibyśmy tyle czekać na wydania następnych części.
OdpowiedzUsuńTrzeba by się zapytać wydawcy czy planuje kontynuować serię i jeśli tak, to kiedy premiera kolejnych tomów. Czasem po prostu trzeba ponaciskać wydawnictwo, by zobaczyli, że dany cykl faktycznie jest popularny.
UsuńCzytałam i po prostu się zakochałam! W sumie przygodę z Anitą zaczęłam po skończeniu "Kłamcy" Jakuba Ćwieka (po którym miałam kaca książkowego). Przez tydzień chodziłam przybita, zaczynałam książki i zaraz je odkładałam. Coś strasznego! Aż w końcu zawędrowałam do pięknego królestwa, w którym panuje niesamowicie silna magia- Matras. Przemiły Pan (z góry pozdrawiam pracowników księgarni Matras w Poznaniu, na Malcie) zapytał czego szukam, po otrzymaniu odpowiedzi "Czegoś ciekawego", zaczął mówić i ruszył na drugą stronę sklepu. Poszłam za nim, a on przedstawił mi "Grzeszne Rozkosze". Kupiłam, bo czemu nie? Zaczęłam czytać, bez większego zainteresowania. Właściwie na drugi dzień książka była skończona, a niecały tydzień później kupiłam część drugą.
OdpowiedzUsuńJak na razie przeczytałam do "Trupiej Główki" i bardzo mi się podoba, więc zamierzam zatracać się dalej w świecie panny Blake :)
Jednak uważam, że jest to seria, do której trzeba "dorosnąć". Poleciłam ją mojej o rok młodszej koleżance i nie przebrnęła nawet przez pierwszy tom. Jednak moja siostra (4 lata młodsza) jest bardzo zainteresowana serią i ma zamiar ją przeczytać :)
Pozdrawiam serdecznie
To przed Tobą jeszcze trzy tomy, z tych obecnie wydanych ;)
Usuń