Jonathana Carrolla zabawy w Boga
Jonathan Carroll, Kraina Chichówtytuł oryginalny: The Land of Laughs
przekład: Jolanta Kozak
seria: Salamandra
wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
data wydania: 7 września 2010 r.
liczba stron: 268
ISBN: 978-83-7510-583-4
ocena: 6/6
Do przeczytania Krainy Chichów Carrolla zabierałam się bardzo długo. Początkowo nie mogłam jej znaleźć w żadnej bibliotece. Były tam wszystkie inne powieści autora, Krainy Chichów zaś brak. Jako że moje ówczesne fundusze nie pozwalały mi na zakup własnego egzemplarza, to dodałam ją do mojej książkowej listy życzeń. W kilka miesięcy później powieść była już moja. Jednakże nie od razu zabrałam się za jej czytanie. Ponieważ miałam już za sobą lekturę innych książek Carrolla, to wiedziałam, że aby zabrać się za Krainę Chichów będę musiała być w specyficznym nastoju, który pozwoli mi na wniknięcie wgłąb prozy jednego z moich ulubionych pisarzy. Nastąpiło to kilka tygodni temu.
Kraina Chichów, według noty wydawcy, jest jedną z najgłośniejszych powieści Jonathana Carrolla. On sam uważa ją za co najwyżej przeciętną. Jak jest prawda? O tym przekona się każdy czytelnik z osobna, który sięgnie po tą pozycję.
Tomasz Abbey, nauczyciel języka angielskiego w jednej ze szkół średnich, od najmłodszych lat był zafascynowany prozą Marshalla France’a, nieżyjącego autora powieści dla dzieci. Nie przestał ich czytać nawet w wieku dorosłym. Były one dla niego odskocznią od smutnej rzeczywistości, deską ratunku w trudnych momentach życiowych. Kiedy w trakcie jednej z wypraw do pobliskiego antykwariatu zauważa na półce egzemplarz książki France’a, o którym wcześniej nie miał pojęcia, że istnieje, postanawia go jak najszybciej zakupić. Okazuje się jednakże, że powieść została już przez kogoś zakupiona, czeka tylko na odbiór. Kupcem okazuje się Saxony Gardner, inna wielbicielka prozy France’a. Po początkowych kłopotach Tomaszowi udaje się odkupić od Saxony ów rzadki egzemplarz książki, zaś obydwoje wkrótce zaczyna łączyć rodzące się uczucie. Jakiś czas później Tomasz postanawia zdradzić Saxony swoje marzenie: napisać biografię Marshalla France’a. Dzięki temu mógłby się po pierwsze poznać prywatne życie wielkiego pisarza, a po drugie wypełniłby lukę w rynku wydawniczym, bowiem nikt do tej pory nie napisał jego biografii. Spełnienie zadania utrudnia fakt, że żyjąca córka pisarza, Anna, odstrasza potencjalnych biografów jej ojca. Tomasz postanawia jednak zaryzykować i wraz z Saxony wyrusza do miasteczka Galen, miasteczka, z którym przez lata był związany France. Galen, małe prowincjonale miasteczko, z pozoru wydaje się jak każde inne mu podobne, jednakże wraz z chwilą przybycia Tomasz i Saxony doznają wrażenia, że coś tu jest nie tak...
Kraina Chichów to, jak każda książka Jonathana Carrolla, doskonała mieszanka powieści fantasy i horroru z dużą dozą specyficznego poczucia humoru autora. Niektórzy zaliczają ją do nurtu tzw. realizmu magicznego i to właśnie ten gatunek wydaje mi się najbardziej odpowiedni, jeśli miałabym tą książkę zaszufladkować.
Choć początek może wydać się niektórym czytelnikom nużący i ogólnie nieciekawy, to tylko pozory. Bowiem, jak to u Carrolla bardzo często bywa, wraz z kolejnymi przeczytanymi stronami, akcja nabiera rozpędu, a dodatkowego smaczku nadaje jej cieniutka granica pomiędzy rzeczywistością a fikcją. Nie potrafią jej dostrzec ani czytelnicy, ani nawet bohaterowie powieści, którzy balansują na granicy obłędu.
Jest to powieść o cudzie i grozie tworzenia jak i również o pasji tak głębokiej, że niepozwalającej dostrzec czyhających za nią niebezpieczeństw.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Reklamy swojego bloga i zaproszenia do zabaw blogowych proszę umieszczać na "Tablicy ogłoszeń" (Menu -> Różności -> Tablica ogłoszeń)