Ofiara historii
Dario Fo, Córka papieżatytuł oryginalny: La figlia del papa
przekład: Natalia Mętrak-Ruda
wydawnictwo: Znak Horyzont
data wydania: 5 października 2015 r.
liczba stron: 320
ISBN: 978-83-240-3049-1
okładka: twarda
Uwielbiam książki o Borgiach. Powieści fabularne, beletryzowane biografie i publikacje naukowe. Jest coś w tej „świętej” rodzinie, co pobudza wyobraźnię i sprawia, że z chęcią poznaje się jej losy. Nepotyzm, skrytobójstwa, plany zjednoczenia Włoch pod egidą byka Borgiów i rozliczne plotki, jakie w okresie renesansu otaczały ten ród. Najbardziej na nich ucierpiała Lukrecja, córka Rodrigo Borgii, późniejszego papieża Aleksandra VI i kurtyzany Vannozzy Cattanei. Jej obrony podjął się Dario Fo, który w swojej najnowszej książce, Córka papieża, postanowił ukazać inne oblicze Lukrecji Borgii.
W najwcześniejszych pracach dotyczących rodziny Borgiów, Lukrecja była opisywana jako trucicielka i kusicielka, która zdolna jest do opętania myśli wszystkich mężczyzn, łącznie ze swoimi braćmi i ojcem. We współczesnych opracowaniach zaczyna pojawiać się obraz innej Lukrecji Borgii. Historycy zrehabilitowali jej postać w oczach świata. I tym tropem podążył Dario Fo. Lukrecja, jaką ukazał, jest dziewczyną inteligentną, przewidującą, a przy tym delikatną i wrażliwą. Godzi się jednak być pionkiem w rękach swojego ojca i brata, którzy wykorzystują jej urodę i wysoką pozycję, by zawierać korzystne układy i stosunki z możnymi rodami. Z czasem, kiedy jej mężowie przestają być potrzebni w planach Aleksandra VI i Cezara, zostają „usunięci z drogi”, Lukrecja zaczyna się buntować. Nie chce być kartą przetargową, pragnie miłości i normalnego życia z ukochanym mężczyzną. Młoda kobieta jest pełna sprzecznych emocji: z jednej strony uwielbia swojego ojca, który od maleńkości dbał o nią i ją rozpuszczał, ale z drugiej jego ciągłe intrygi budzą w niej niechęć, a nawet nienawiść.
Do połowy Córki papieża o samej Lukrecji jest bardzo mało. Jej postać pojawia się właściwie tylko w momentach planów Aleksandra VI związanych z kolejnymi sojuszami, inaczej mówiąc planami na ponowny ożenek córki. Dopiero później Lukrecja staje w centrum opisywanych wydarzeń. W tych rozdziałach na pierwszy plan wychodzi jej inteligencja, wrażliwość, namiętność oraz umiejętność zarządzania. Autor wspomniał też o jej zainteresowaniu sztuką i sprawami zwykłych ludzi, dzięki czemu ukochali ją mieszkańcy księstwa Ferrary, gdzie mieszkała od czasu małżeństwa z trzecim mężem, Alfonsem d’Este.
Przyznam jednak, że nie spodobała mi się forma przekazania historii. Język użyty w Córce papieża jest... zbyt potoczny, kolokwialny. Pasuje raczej do literatury młodzieżowej niż ‒ bądź co bądź ‒ powieści historycznej. Raziło mnie to i odbierało przyjemność czytania, tym bardziej że wiem, że można napisać tego typu książkę używając pięknego, literackiego języka.
Drugą sprawą jest bardzo powierzchowne przedstawienie historii Borgiów. Zupełnie jakby autor chciał opowiedzieć ją albo młodszemu wiekiem czytelnikowi, albo skierował ją do osób, które niekoniecznie przepadają za historią, ale coś tam jednak chciałyby wiedzieć na temat rodu Borgiów. Mi, jako osobie uwielbiającej zarówno historię samą w sobie, forma ta się nie spodobała.
Podsumowując, Córka papieża nie jest odkrywczą publikacją, która zrewolucjonizuje myślenie o postaci Lukrecji Borgii. Poglądy przedstawione w powieści spotkać można w innych, bardziej naukowych dziełach. Jest to książka raczej dla historycznych laików, chcących porównać różne obrazy tej kontrowersyjnej osoby, jakie można spotkać w mediach. Osoby interesujące się historią rodu Borgiów mogą być lekturą zawiedzione.
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont


Chyba się nie skuszę...ale recenzja świetna! ;)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńCiekawa pozycja. Czytałam dwie inne książki o Borgiach i losy tego rodu są bardzo interesujące. Super recenzja, będę miała tą książkę na uwadze.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Latające książki
Też mam na koncie kilka przeczytanych pozycji o Borgiach. Poza tym na półkach mam co najmniej 5 publikacji o nich, których jeszcze nie przeczytałam. I to cieszy mnie najbardziej :)
UsuńSzkoda, że potencjał tej opowieści nie został wykorzystany.
OdpowiedzUsuńDokładnie, poza tym ten język mi mimo wszystko przeszkadzał...
UsuńTematyka ciekawa, chociaż treść jakoś nie bardzo mnie przekonuje :)
OdpowiedzUsuńW sensie, że styl powieści? :)
UsuńNieszczęsna Lukrecja! Krew mnie zalewa, ilekroć czytam o jej rzekomych zbrodniach i występkach! A to po prostu postać tragiczna, rozdarta pomiędzy uczuciem do ukochanego męża (mam na myśli księcia Bisceglie) a ojca, a przede wszystkim brata.
OdpowiedzUsuńPrzede mną jeszcze lektura jej biografii, już zacieram łapki ^^
Uuu... biografia Lukrecji? Chcę, pragnę i potrzebuję! :)
UsuńPoza tym MUSZĘ znaleźć czas na pozostałe książki o Borgiach, które mam w domu, w tym biografię Cezara ^^
Słyszałam już o tej książce, ale chyba czuję, że to nie moja bajka.
OdpowiedzUsuńTrafiłam na Twojego bloga zupełnie przez przypadek ,ale wiem że będę tu zaglądać :)
Dodałam oczywiście do obserwowanych, aby nic mi nie umknęło!
modnaksiazka.blogspot.com
Dzięki :)
UsuńNie dla mnie.
OdpowiedzUsuńSzkoda, ale rozumiem, że nie wszyscy lubią powieści historyczne.
Usuńchyba powieść o borgiach zaciekawiłaby mnie.
OdpowiedzUsuńTo może warto spróbować?
Usuń