Ostatnie dni dyktatora
Robert Kirkman i Jay Bonansinga, The Walking Dead. Żywe Trupy. Upadek Gubernatora, część drugatytuł oryginalny: The Walking Dead. The Fall of the Governor, Part Two
przekład: Bartosz Czartoryski
cykl: Gubernator tom 3.2
seria: The Walking Dead
wydawnictwo: Sine Qua Non
data wydania: 5 listopada 2014 r.
liczba stron: 296
ISBN: 978-83-7924-269-6
okładka: broszurowa ze skrzydłami
Trochę zwlekałam z lekturą drugiej części Upadku Gubernatora. Książka czekała na mojej półce bardzo długo, praktycznie od czasu premiery, która miała miejsce prawie rok temu. W końcu jednak się za nią zabrałam, po części dlatego, że na półce czeka już Zejście. Powiem Wam jednak, że przez cały ten czas brakowało mi klimatów uniwersum The Walking Dead. Cieszę się, że do nich wróciłam.
Akcja książki rozpoczyna się w tym samym miejscu, gdzie zakończyła się część pierwsza Upadku Gubernatora. Grupa Ricka ucieka z Woodbury, ale wcześniej Michonne odwiedza Gubernatora i mści się za to, co zrobił jej w areszcie. Bliskiego śmierci Philipa Blake’a ratują jego podwładni. Gubernator nie może pogodzić się z tym, co zrobiła mu dziewczyna z kataną. Planuje więc zemstę na grupie Ricka. Zaczyna przygotowywać mieszkańców Woodbury na wojnę, której wynik może być tylko jeden...
Woodbury już nie jest takie samo. O ile na początku pierwszej części Upadku Gubernatora osadę można było jeszcze nazwać spokojnym azylem, tak teraz już od samego początku czuć nerwową atmosferę. Podsyca ją nienawiść do grupy z więzienia, jaką przelewa w mieszkańców Gubernator. Po ataku Michonne Philip Blake zmienił się na gorsze, co mogłoby wydawać się niemożliwe. Manipuluje faktami i wydarzeniami, by przedstawić je z własnej, wynaturzonej perspektywy. Ponadto zaczyna mieć problemy natury psychicznej. Nie jest to powiedziane bezpośrednio, to raczej się wyczuwa, opierając się na poszczególnych wydarzeniach opisanych w książce. O ile we wcześniejszej części fabuła była przedstawiona z punktu wydarzeń Gubernatora i Lilly Caul, tak teraz jedynie czytelnik poznaje wersję Lilly. Umysł Blake’a pozostaje przed odbiorcą zamknięty, a trzeba przyznać, że jego myśli mogłyby w znacznej mierze uatrakcyjnić lekturę.
Jest więc Lilly, która – o dziwo – zaczyna darzyć Gubernatora szacunkiem. Widzi w nim jedyną nadzieję na uratowanie społeczności. Dziwne jest jednak to, że wiedząc jakim socjopatą i manipulatorem jest Philip Blake, zaczyna mu ślepo ufać. Zważywszy na wydarzenia z wcześniejszych tomów taka zmiana po prostu rzuca się w oczy. I jej nagła przemiana z roztrzęsionej panienki z twardą laskę, jest trochę przerysowana. Owszem, ludzie zmieniają się w ekstremalnych sytuacjach, ale metamorfoza Lilly wydaje się wymuszona.
I to, co ważne, wrócili sztywni. W drugiej części Upadku Gubernatora jest ich znacznie więcej niż pierwszym tomie. Ich obecność dodaje tempa akcji, przyspieszając kolejne wydarzenia. Znowu pojawiają się elementy czystego gore, gdy bohaterowie taplają się w krwi i flakach. Co prawda nie jest ich tak dużo, jak w Narodzinach Gubernatora, ale ilość powinna usatysfakcjonować wielbicieli zombie.
Czytelnicy, którzy wcześniej oglądnęli serial, będą nieco zdezorientowani poszczególnymi zdarzeniami. Wydarzenia w książce różnią się od tych znanych z telewizji, ale trzeba przy tym zauważyć, że są bliższe komiksowi. Giną inni bohaterowie i pojawiają się całkiem inne postacie drugoplanowe. Jednakże osoby, które oglądały serial, powinny sięgnąć i po książki (a najlepiej komiks, ale to już zupełnie inna kategoria), bo dzięki temu mają możliwość poznania wydarzeń z tej drugiej perspektywy. Serial skierowany jest na grupę Ricka, podczas gdy książki pokazuję co dzieje się w obozie Gubernatora.
Akcja drugiej części Upadku Gubernatora jest wartka, już od pierwszych stron coś się dzieje. Nie ma więc miejsca na nudę i zbędne, przydługie opisy. Jedno wydarzenie pociąga za sobą kolejne, dzięki czemu od powieści trudno się oderwać. Soczysty język podkreśla sytuację, w jakiej znaleźli się bohaterowie. Wspomniane już elementy gore dopełniają obrazu całości.
The Walking Dead. Żywe Trupy. Upadek Gubernatora część druga to powieść, która pokaże czytelnikom jak wyglądał koniec rządów Philipa Blake’a. Zakończenie książki jest zarazem początkiem całkiem nowej serii. The Walking Dead. Żywe Trupy. Zejście pokazuje czytelnikom jak wygląda życie ocalałych mieszkańców Woodbury po ataku na więzienie. Powieść już czeka na mojej półce i tym razem nie będę z nią długo zwlekać, tym bardziej, że tego na pewno nie było w serialu!
Cykl The Walking Dead:
| Narodziny Gubernatora | Droga do Woodbury | Upadek Gubernatora część 1 | Upadek Gubernatora część 2 | Zejście | Inwazja |

Jakoś nie ufam książce opartej na komiksie/filmie. O dziwo w drugą stronę nigdy nie mam takich wątpliwości :D Ale jest sporo akcji i zombie, więc co tu może być złego... :P
OdpowiedzUsuńZ tego, co pamiętam, jakoś przy wcześniejszych tomach cyklu raczej Ci to nie przeszkadzało ;)
UsuńOczywiście dla mnie to lektura obowiązkowa :) Najpierw jednak muszę sięgnąć po pierwszą część "Upadku Gubernatora". Podoba mi się to, że czytelnik poznaje wydarzenia z serialu z perspektywy tej drugiej grupy, no i oczywiście to, że są różnice w fabule.
OdpowiedzUsuńTak, ta druga perspektywa, to zdecydowany plus dla książki. Ileż można w końcu patrzeć na Ricka?! ;)
UsuńTa seria robi się coraz popularniejsza... w końcu chyba nie będę miała wyjścia i zapoznać się z nią po prostu będę musiała :)
OdpowiedzUsuńPS. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz za ten mały spam, ale zapraszam do udziału w konkursie u mnie na blogu w którym można wygrać książkę "Pocałunki piasku": http://ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com/2015/10/395-konkurs.html :)
Tylko pod warunkiem, że choć trochę lubisz zombie. Bez tego ani rusz w przypadku tej serii ;)
UsuńDo tej pory przeczytałam tylko pierwszy tom, ale planuję kontynuację serii :)
OdpowiedzUsuńSuper :)
Usuń