Krocząc w ciemności
Jacek Lusiński, Carte blanchewydawnictwo: Axis Mundi
data wydania: 14 stycznia 2015 r.
liczba stron: 220
ISBN: 978-83-61432-97-5
okładka: miękka
Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak mocno wciągnęła mnie lektura, że książkę przeczytałam w jeden dzień, w niecałe dwie godziny, konkretnie rzecz ujmując. Lektura Carte blanche dosłownie mnie pochłonęła. To wzruszająca historia Kacpra Bielika, nauczyciela historii, którego świat powoli pochłaniała ciemność.
Kacper Bielik jest nauczycielem historii w jednym z liceów. W odróżnieniu od innych członków grona pedagogicznego cieszy się względnym poważaniem wśród uczniów. Jednakże jego życie osobiste nie jest tak usłane różami. Ten ponad czterdziestoletni kawaler w dalszym ciągu mieszka z matką, dość despotyczną kobietą, która stara się ułożyć jego życie według własnego widzimisię. Stosunkowo poukładane życie Kacpra dramatycznie zmienia wypadek samochodowy, kiedy to ginie jego matka. On sam wychodzi ze zdarzenia bez szwanku, lecz z czasem okazuje się, że kolizja przyspieszyła u mężczyzny rozwój utajonej dotychczas choroby genetycznej. Kacper powoli zaczyna tracić wzrok...
Retinopatia barwnikowa – choroba oczu powodująca stopniową utratę wzroku, w swoim końcowym etapie prowadząca do ślepoty. Cierpi na nią główny bohater powieści Carte blanche, Kacper Bielik. W jego przypadku schorzenie zbiera podwójne żniwo – odbiera mu pasję, jaką jest astronomia i możliwość podziwiania nocnego nieba za pomocą teleskopu. Po drugie staje na drodze jego karierze zawodowej. Mężczyzna jest bowiem nauczycielem historii w jednym z lubelskich liceów, a postępująca utrata wzorku wiąże się z koniecznością porzucenia pracy i przejścia na rentę inwalidzką. Kacper robi wszystko by do tego nie dopuścić. Ukrywa swoją chorobę w pracy i przed bliskimi osobami. Wie o niej jedynie jego najbliższy przyjaciel, Wiktor, lecz i on usilnie namawia go do wyjawienia prawdy i porzucenia dotychczasowego życia.
Kacper jest silnym mężczyzną. Choć początkowo nie może pogodzić się ze swoją chorobą – o czym czytelnik dowiaduje się już na samym początku, w epilogu – to z czasem zaczyna układać swoje życie tak, by jak najdłużej ukrywać prawdę o swoim stanie zdrowia. Mogłoby się wydawać, że jego zachowanie jest samolubne i poniekąd stwarza zagrożenie dla niego samego i uczniów, którymi się opiekuje, ale z drugiej strony nie sposób nie podziwiać go za jego odwagę i walkę ze słabościami.
Carte blanche ma słodko-gorzki wydźwięk i, co ważne, pozbawiona jest rażącej w oczy ckliwości. To wzruszająca historia opisana w lekki sposób. Książka pochłania czytelnika i zmusza go do refleksji, każąc w głębi ducha zapytać siebie samego co zrobił(a)bym na miejscu Kacpra? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest łatwa.
Kacper Bielik jest nauczycielem historii w jednym z liceów. W odróżnieniu od innych członków grona pedagogicznego cieszy się względnym poważaniem wśród uczniów. Jednakże jego życie osobiste nie jest tak usłane różami. Ten ponad czterdziestoletni kawaler w dalszym ciągu mieszka z matką, dość despotyczną kobietą, która stara się ułożyć jego życie według własnego widzimisię. Stosunkowo poukładane życie Kacpra dramatycznie zmienia wypadek samochodowy, kiedy to ginie jego matka. On sam wychodzi ze zdarzenia bez szwanku, lecz z czasem okazuje się, że kolizja przyspieszyła u mężczyzny rozwój utajonej dotychczas choroby genetycznej. Kacper powoli zaczyna tracić wzrok...
Retinopatia barwnikowa – choroba oczu powodująca stopniową utratę wzroku, w swoim końcowym etapie prowadząca do ślepoty. Cierpi na nią główny bohater powieści Carte blanche, Kacper Bielik. W jego przypadku schorzenie zbiera podwójne żniwo – odbiera mu pasję, jaką jest astronomia i możliwość podziwiania nocnego nieba za pomocą teleskopu. Po drugie staje na drodze jego karierze zawodowej. Mężczyzna jest bowiem nauczycielem historii w jednym z lubelskich liceów, a postępująca utrata wzorku wiąże się z koniecznością porzucenia pracy i przejścia na rentę inwalidzką. Kacper robi wszystko by do tego nie dopuścić. Ukrywa swoją chorobę w pracy i przed bliskimi osobami. Wie o niej jedynie jego najbliższy przyjaciel, Wiktor, lecz i on usilnie namawia go do wyjawienia prawdy i porzucenia dotychczasowego życia.
Kacper jest silnym mężczyzną. Choć początkowo nie może pogodzić się ze swoją chorobą – o czym czytelnik dowiaduje się już na samym początku, w epilogu – to z czasem zaczyna układać swoje życie tak, by jak najdłużej ukrywać prawdę o swoim stanie zdrowia. Mogłoby się wydawać, że jego zachowanie jest samolubne i poniekąd stwarza zagrożenie dla niego samego i uczniów, którymi się opiekuje, ale z drugiej strony nie sposób nie podziwiać go za jego odwagę i walkę ze słabościami.
Carte blanche ma słodko-gorzki wydźwięk i, co ważne, pozbawiona jest rażącej w oczy ckliwości. To wzruszająca historia opisana w lekki sposób. Książka pochłania czytelnika i zmusza go do refleksji, każąc w głębi ducha zapytać siebie samego co zrobił(a)bym na miejscu Kacpra? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest łatwa.

Ohhh.. Sama nie wiem. Zastanowie sie nad nia:-)
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz powieści obyczajowe, to powinna przypaść Ci do gustu ta książka :)
UsuńCóż, będe się musiała jeszcze nad nią zastanowić. ;)
OdpowiedzUsuńWczoraj zaczęłam czytać w pracy i naprawdę mocno wciąga, dziś z pewnością zabiorę ją do domu :)
OdpowiedzUsuńPrawda? Już od pierwszych stron trudno się oderwać :)
UsuńJakoś mnie ta historia, szczerze mówiąc, nie bardzo interesuje. Również film przeszedł mi koło nosa z obojętnością
OdpowiedzUsuńNie oglądałam filmu, a książka trafiła mi w ręce całkiem przypadkiem :) Ale cieszę się, że ją przeczytałam, bo to naprawdę dobra lektura :)
UsuńMoże za jakiś czas :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńNa pewno ją przeczytam prędzej czy później ;)
OdpowiedzUsuńPoruszająca historia... ale tak z nieco innej beczki - nie znoszę takich filmowych okładek, nie znoszę aż do bólu :(
OdpowiedzUsuń