Współczesne Demeter i Persefona
Sue Monk Kidd i Ann Kidd Taylor, Podróże z owocem granatutytuł oryginalny: Traveling with Pomergranates
przekład: Marta Kisiel-Małecka
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 17 marca 2016 r.
liczba stron: 312
ISBN: 978-83-08-06093-3
okładka: broszurowa ze skrzydłami
Uwielbiam prozę Sue Monk Kidd. Powieści jej autorstwa są ciepłe, napisane pięknym językiem i budzące w czytelniku rozmaite emocje. Niejednokrotnie zadawane przez pisarkę pytania skłaniają do refleksji nad rozmaitymi zagadnieniami i problemami. Najnowsza książka Sue Monk Kidd jest najbardziej osobistą w jej dorobku. Splatają się w niej wspomnienia dwóch kobiet: matki i córki, które próbują poradzić sobie ze swoimi problemami i stojącymi przed nimi wyzwaniami.
Pomysł na spisanie swoich wspomnień z podróży do Grecji, Turcji i Francji wpadła Ann Kidd Taylor, córka Sue. Owa koncepcja dojrzewała długo i dopiero po siedmiu latach od ostatniej wycieczki obu kobiet zaczęły one przelewać na papier swoje myśli i uczucia, które towarzyszyły im w tamtym czasie.
Autorki wielokrotnie wspominają, że wspólne podróże bardzo je do siebie zbliżyły, na nowo nauczyły się rozmawiać o swoich emocjach i dzielić problemami. W tamtym czasie Sue przeżywała kryzys wieku średniego oraz zmagała się z twórczym impasem. Po sukcesie książki The Dance of Dissent Daughter nie może się zabrać do pisania. W głowie raz po raz przewija się jej pomysł o historii małej dziewczynki i pszczół, lecz trudno jest jej poskładać swoje myśli w sensowną całość. W dodatku jest w okresie przedmenopauzalnym i związane z nim wahania nastroju oraz kiepskie samopoczucie utrudniają jej koncentrację. W myślach Sue co rusz pojawia się jej obraz Starej Kobiety, którą powoli się staje, z czym nie jest jeszcze w stanie się pogodzić.
Z kolei jej córka Ann boryka się z problemami, które stopniowo popychają ją w depresję. Odmowny list z uczelni, gdzie chciała podjąć studia doktoranckie oraz wrodzony brak pewności siebie i wiary w swoje umiejętności sprawiają, że dziewczyna zamyka się w sobie. Nie potrafi mówić o dręczącej ją niepewności i strachu przed tym, że jej życie okaże się ciągłym pasmem niepowodzeń i złych decyzji.
Rozdziały w Podróżach z owocem granatu pisane są naprzemienne z perspektywy Sue i Ann. Dzięki temu czytelnik ma okazję poznać ich myśli, lęki i emocje, a także obserwuje chęć otworzenia się na drugą osobę, potrzebę wzajemnego kontaktu obu kobiet, co wcale nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. W pewnym sensie obie muszą się przełamać i otworzyć na siebie nawzajem. Matka i córka chcą poznać co dręczy tę drugą, a jednocześnie nie mówić o własnych problemach.
Ważne miejsce w książce zajmują postacie Demeter, Persefony i Ateny oraz Czarnej Madonny. Te mitologiczne kobiety odegrały ważne role w życiu autorek Podróży z owocem granatu. Każda z nich jest na swój sposób im bliska i sprawiła, że stały się one tym, kim są obecnie. Duże znaczenie ma też aura panująca w odwiedzanych przez nie starożytnych i uświęconych miejscach. Sue i Ann oddały ją w swoich wspomnieniach rewelacyjnie, mimo iż nie opisywały szczegółowo swojego otoczenia, a zaledwie je zarysowały.
Podróże, które Sue i Ann odbyły do Francji, Grecji i Turcji były nie tylko wyprawami edukacyjnymi, w poszukiwaniu weny i inspiracji, ale przede wszystkim stały się okazją po podróży w głąb siebie i poznania swojego prawdziwego ja. Dla Sue była to okazja do poznania i zaakceptowania Starej Kobiety, którą się staje. Z kolei Ann pogodziła się ze porażkami jakich dotychczas zaznała i wybrała swoją drogę życiową. Przede wszystkim jednak odnowiły więź pomiędzy sobą, dzięki czemu na nowo nauczyły się ze sobą rozmawiać na wszystkie tematy.
Podróże z owocem granatu to książka niezwykła. Ciepła, wzruszająca i skłaniająca do refleksji. Autorki poruszają problemy ważne, z którymi prędzej czy później spotyka się każda kobieta. Lęk przed wyborem drogi życiowej, niewiara we własne umiejętności, przemyślenia na temat starości i śmierci i poszukiwania swojego prawdziwego ja. Warto przy tym zauważyć, że autorki opisały te tematy w sposób bardzo naturalny. Ich wspomnienia czyta się lekko, przyjemnie, odnosząc wrażenie, że czyta się własne, osobiste zapiski z dziennika. To książka dla kobiet w każdym etapie życia, którą naprawdę warto poznać.
Za podróż do miejsc uświęconych wraz z Sue i Ann
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu!


Z tego, co piszesz, to książka jest dokładnie taka, jak miałam nadzieję, że będzie, coś cudownego! Koniecznie muszę przeczytać, zwłaszcza, że mam jako takie rozeznanie w twórczości autorki ^^
OdpowiedzUsuńJeśli nie masz swojego egzemplarza daj znać, użyczę Ci moją książkę :)
UsuńOdkąd tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach, chciałam ją przeczytać :) Trochę się jej obawiam, bo autorka w każdej książce przybiera inną kformę prowadzenia narracji, historii. Niemniej jednak przeczytam na pewno :)
OdpowiedzUsuńW przypadku "Podróży..." będziesz miała do czynienia z tak jakby dziennikami matki i córki :)
UsuńNie ukrywam, że się nią zainteresowałam :)
OdpowiedzUsuńSuper, cieszę się bardzo :)
UsuńCzytałam i polecam, tak jak i pozostałe książki pisarki :)
OdpowiedzUsuńTak, pani Monk Kidd pięknie pisze :)
UsuńŁadnie to wszystko brzmi, a ja czasem jestem bardzo niesprawiedliwa, bo oceniam po okładce - te okładki zawsze kojarzyły mi się z taką literaturą... kobiecą (dla mnie to już wada) i trudnymi tematami. jak widać powyżej, może nie powinnam się uprzedzać :)
OdpowiedzUsuń