
Cisza przed burzą
Jakub Ćwiek, Chłopcy 2. Bangarangcykl: Chłopcy tom 2
wydawnictwo: Sine Qua Non
data wydania: 28 sierpnia 2013 r.
liczba stron: 304
ISBN: 978-83-7924-063-0
Kiedy skończyłam czytać pierwszych Chłopców czułam się jak na głodzie narkotykowym. Chciałam więcej. Tu i teraz. Natychmiast. Było to początkiem grudnia zeszłego roku i z niecierpliwością czekałam na jakiekolwiek, nawet szczątkowe informacje o tym, że już wkrótce ukaże się drugi tom serii i znowu będę mogła wyruszyć w Drogę z gangiem wyrośniętych Zagubionych Chłopców z Dzwoneczkiem na czele. Moje marzenie spełniło się bardzo szybko, bowiem 28 sierpnia bieżącego roku miała miejsce premiera drugiego tomu bajecznej serii książek autorstwa Jakuba Ćwieka. Książka już dzień po premierze trafiła do moich rąk i walczyłam sama z sobą, by nie zacząć jej czytać już, zaraz. Jako że miałam wtedy kilka innych zobowiązań książkowych, to Chłopcy 2 musieli chwilkę poczekać na półce. Doczekali się jednak swojej kolejki. I wiecie co? I want more...
(...) Potem pojawia się wizja was, zawieszonych w czasie, w waszym lunaparku, wiecznie dziecięcych, zaplątanych w magię, Skróty, odwieczne wojny z dawnego świata. Jak możesz mówić o tym, że jesteście wolni, gdy tak naprawdę tkwicie w klatce?
Drugi tom Chłopców to już nie ta sama bajka. Choć Zagubieni Chłopcy nadal podążają Drogą, nadal rezydują w opuszczonym lunaparku, ich Drugiej Nibylandii, to ich dotychczas beztroskie życie zmienia się, kiedy coraz bardziej realne staje się zagrożenie ze strony Piotrusia Pana. Z tego też powodu nie mogą korzystać z proszku, a co za tym idzie nie mogą korzystać ze Skrótu. Trzeba więc pomyśleć nad otwarciem jakiegoś legalnego biznesu. Stąd pomysł na renowację lunaparku. Jednakże ów krok w dorosłość okaże się mieć konsekwencje, o których Dzwoneczek i Chłopcy nawet nie pomyśleli...
– No, brawo, brachu – stwierdził. – Idealne miejsce na seks w kiblu bez gumy.
Milczek uniósł brew i zamigał.
– Po prostu – odparł Kędzior: – Na miejscu hifa czy innej kiły bałbym się, że mi tężec z kumplami wpierdol spuści. Gdzie siadamy?
Muszę się Wam przyznać, że bałam się czy tak szybko wydana kontynuacja serii Chłopcy nie okaże się napisana na siłę, z przymusu fanów i presji wydawnictwa. Rzadko się przecież zdarza, by kolejny tom serii – jakiejkolwiek – ukazał się niecały rok po premierze pierwszej książki cyklu. Tym bardziej że w międzyczasie autor napisał jeszcze powieść Dreszcz. Wracając do tematu, moje obawy rozwiały się bardzo szybko, już po kilku stronach przekonałam się, że to jest to. To jest Ćwiek, którego znam, uwielbiam i którego mogę czytać bez końca.
(...) – A po drugie: wymyśliłem zajebistą grę. Nazwałem ją krwiballem i jest to gra podobna do paintballu, tyle że zamiast pistoletów na kulki...
– Napierdalasz do innych z kuszy! – nie wytrzymał Pierwszy.
– Nie do innych, tylko do deski. – Kędzior podniósł rekwizyt. – A jeszcze dokładniej do woreczka na desce, żeby go przebić. Załatwiłem cały wóz, więc każdy dostanie taki woreczek, zamocuje go do deski, a potem...
– A jak ktoś, geniuszu, nie trafi w taką deskę? – krzyknął Drugi.
– To niech, kurwa, celuje!
Chłopcy 2. Bangarang, jak już wspomniałam, nie mają tak bajkowego klimatu jak pierwsza część, w której Chłopcy ciągle się bawili, nieodpowiedzialność była ich drugą naturą, ot, byli po prostu dużymi chłopcami. Dosłownie i w przenośni. W drugiej części nie ma już takiej swobodnej poniekąd atmosfery, okraszonej sporą dozą ciętego dowcipu. Klimat Chłopców 2 jest cięższy, brutalniejszy, lecz zarazem bardziej melancholijny, co szczególnie można odczuć w części Twój stary.
Odnosiłam niekiedy wrażenie, że jestem świadkiem rzeczy strasznej, lecz nieubłaganej. Że Zagubieni Chłopcy zaczynają dorastać. Niekoniecznie z własnej woli, jak na przykład Paragon, lecz zmuszeni przez życie...
Muszę jednak przestrzec osoby, które są wrażliwe na słownictwo, a które chcą przeczytać Chłopców, czy to pierwszą czy drugą część. Już po tych kilku przytoczonych cytatach widać, że urw i ujów nie brakuje, co niektórym czytelnikom może przeszkadzać. Jeśli o mnie chodzi, to... może to zabrzmi dziwnie, ale nie wyobrażam sobie, by mogło być inaczej. By Kędzior mówił „Serio, kurczę?” miast swojskiego „Serio, kurwa?”. No wybaczcie, ale chłop jak dąb, wyrażający się inaczej niż za pomocą popularnych polskich przerywników... To by dopiero nie grało!
Jak się kończy książka Chłopcy 2. Bangarang? Niewesoło. Naprawdę niewesoło. I to w takim momencie, że aż mnie skręciło w środku, kiedy przeczytałam ostatnie zdanie. Poczułam się jakbym była na Skrócie, a w baku mojego jednośladu zaczęło brakować paliwa... Jedynym moim ratunkiem jest jakaś szczęśliwa myśl. A pojawi się ona na pewno wraz z wiadomością o zapowiedzi kolejnego tomu Chłopców.
Będę czekać.Niecierpliwie.
Jak zawsze.
Cykl Chłopcy:
Mam na liście "kiedyś przeczytam" ale chwilowo mam bana na kupowanie książek, a biblioteka nie m :c
OdpowiedzUsuńNo nic, czekam nadal :)
Czymże sobie zasłużyłaś na taką okrutną karę w postaci zakazu kupowania nowych książek? Toż to okrucieństwo! ;)
UsuńRecenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie :)
Dziękuję, również pozdrawiam :)
UsuńMoże kiedyś przeczytam pierwszą część :)
OdpowiedzUsuńPolecam, jest rewelacyjna :)
UsuńChciałabym przeczytać, ale przede mną jeszcze pierwsza częśĆ :)
OdpowiedzUsuńTak, tą serię lepiej zacząć do pierwszej książki, by zorientować się w sytuacji :)
UsuńMam zamiar kupić Mężowi na imieniny, więc jeszcze czekam.
OdpowiedzUsuńA z ciekawości, jest więcej bohaterek :)?
Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie... bo inne kobitki są, ale jeśli chodzi o fabułę, to są mało znaczące. Pojawiają się jedynie jako dodatki do Zagubionych Chłopców, takie... na jedną noc :)
UsuńMożna więc powiedzieć, że Dzwoneczek jest jedyną bohaterką książki :) Poza nią są jedynie Zagubieni Chłopcy ;)
Ja mam wielką ochotę na tę książkę ale muszę przeczytać pierwszą część tak na dobry początek ^^
OdpowiedzUsuńTak, to właściwe podejście do tematu ;)
UsuńNo końcówka była mocna! Szkoda mi cały czas tego klimatu z pierwszego tomu, bo to on zachwycił mnie najbardziej :) Teraz musimy się wspierać w oczekiwaniu na kontynuację! Ależ się martwię o Kędziora!!! :)
OdpowiedzUsuńJa o Milczka... Zresztą ja się o nich wszystkich martwię, ale o Milczka najbardziej... :)
UsuńOo, chyba zrobiło się troszkę ciemniej, bo dziś jakoś o wiele mniej mi się męczyły oczy przy czytaniu ;) Bardzo ładnie to obecnie wygląda i dla mnie tak mogłoby zostać na dłużej.
OdpowiedzUsuńCo do ksiązki - przekleństwa nie przeszkadzają mi absolutnie i póki nie są wciskane na siłę, jestem w stanie je zaakceptować. Ćwieka jeszcze nie czytałem, ale jeżeli będę miał okazję to nie odmówię ;)
Tak, nieco przyciemniłam szablon, by nie raził w oczy przy czytaniu... :)
UsuńĆwieka polecam jak najbardziej, mi jego książki podobają się bardzo. No, Dreszcz może trochę mniej ;) Ale Chłopcy i seria Kłamca są rewelacyjne :)
Osobiście lubię czytać książki Ćwieka i wcale nie przeszkadza mi słownictwo, wręcz przeciwnie- uważam, że ta książka nie byłaby sobą gdyby tego zabrakło :)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak :)
UsuńEh, a ja jeszcze pierwszej części nie przeczytałam :( Muszę się za nią zabrać, bo mam zaległości.
OdpowiedzUsuńTak, koniecznie ją - pierwszą część - przeczytaj :)
Usuń