Ten, który przecina węzeł
Anne Rice, Książę Lestattytuł oryginalny: Prince Lestat
przekład: Jan Andrzejewski
cykl: Kroniki wampirów tom 11
data wydania: 6 października 2015 r.
liczba stron: 592
ISBN: 978-83-7818-750-9
okładka: miękka
Wiele wskazywało na to, że Kroniki wampirów to cykl skończony, że próżno czekać na jego kontynuację. Tymczasem autorka zaskoczyła swoich fanów, kiedy w zapowiedziach wydawniczych pojawiła się powieść Książę Lestat, stanowiąca kontynuację bestsellerowej serii książek. Prozę Anne Rice uwielbiam i byłam zaintrygowana jej najnowszą publikacją. I ten tytuł – czyżby na dworze Maharet i Mekare szykowały się jakieś daleko idące zmiany?
Na całym świecie w masowych pożarach giną młode wampiry. Płoną domy spotkań, dzienne kryjówki i kluby zrzeszające krwiopijców. Starszych potępionych ze snu budzi głos, nakazujący im wykonywanie jego rozkazów, z których większość dotyczy morderstw na innych wampirach. Wydarzenia coraz bardziej zaczynają przypominać te za czasów panowania Akaszy, lecz Królowa Potępionych nie żyje od kilku lat, a jej funkcję przejęła Mekare. Kim lub czym jest tajemniczy Głos? Dlaczego pragnie zagłady wampirów na całym świecie?
Książę Lestat jest jedenastym tomem cyklu Kroniki wampirów, zapoczątkowanego w 1976 roku powieścią Wywiad z wampirem. Głównym bohaterem książki jest Lestat de Lioncourt, w Krwi od blisko trzystu lat. Swego czasu mocno namieszał w wampirzym świecie, kiedy to wyjawił światu tajemnicę istnienia dzieci mroku. Jego muzyka przypadkowo zbudziła też Matkę, królową Akaszę, której Krew przyczyniła się do powstania plemienia krwiopijców. Owe wydarzenia zakończyły się niezwykle krwawo, o czym zresztą można przeczytać w powieści Królowa potępionych.
Postać Lestata albo się kocha, albo nienawidzi. Jest bohaterem niejednoznacznym, humorzastym. W jednym momencie tryska energią i swego rodzaju optymizmem, by za chwilę popaść w melancholię i rozpacz. Gdyby nie fakt, że poznałam już kilka książek cyklu Kroniki wampirów, to postawa Lestata bardzo by mnie raziła. Prawda jest taka, że protagonista jest zagubioną, wrażliwą duszą, która czasami nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami. Przeszedł bardzo dużo, nieraz w jego głowie pojawiły się myśli samobójcze, lecz znajduje w tym Dzikim Ogrodzie piękno, dla którego warto żyć.
Niektórych czytelników może nieco dziwić (a może i odrzucać) rozkochanie wszystkich w osobie Lestata. Pożądają go wszyscy, a gdzie tylko się nie pojawi, wzbudza sensację. Nie należy jednak brać tego na poważnie, tylko z delikatnym przymrużeniem oka. Lestat jest w tamtym świecie swego rodzaju celebrytą, autorem powieści, które stały się dla krwiopijców swoistą biblią. A dodając do tego urok osobisty tego łobuzerskiego księcia i jego urodę, łatwiej zrozumieć szum panujący wokół jego osoby.
W Księciu Lestacie pojawia się całe grono postaci, jakie można spotkać we wcześniejszych tomach serii. Dużą rolę odegra Marius, Louis, David Talbot, Jesse, Armand, a także Maharet i Mekare. Oprócz nich czytelnik poznaje dużo innych, nowych bohaterów, należących zarówno do plemienia wampirów, jak Farid i Seth, oraz ludzi. Wśród tych ostatnich intrygujące są sylwetki Rose i Viktora. Autorka w bardzo harmonijny sposób skonstruowała powieść, że osoby, które nie przeczytały wszystkich dziesięciu wcześniejszych tomów serii, bez problemu odnajdą się w jej najnowszej powieści, a ci, co znają treść danych książek, nie doznają uczucia wtórności, gdyż ich wcześniejsze losy zostały przedstawione bez zbędnych szczegółów. Wspomniane zostały wydarzenia nie tylko z Królowej potępionych, ale też z Opowieści o złodzieju ciał, Memnocha Diabła, Pandory oraz Krwi i złota, jako że w dużej mierz mają wiele wspólnego z historią opisywaną w Księciu Lestacie.
Początek powieści nie jest szczególnie porywający. Anne Rice dużo miejsca poświęciła dość obszernemu dramatis personae, w którym pokrótce opisuje sylwetki poszczególnych bohaterów książki. W związku z tym niektórzy czytelnicy muszą się uzbroić w cierpliwość, bo zanim zacznie się faktyczna akcja Księcia Lestata minie sporo kartek. Z tego też powodu lekturę najnowszego tomu Kronik wampirów zalecałabym osobom, które miały już okazję zapoznać się z choć kilkoma częściami cyklu. W przeciwnym wypadku lektura książki mogłaby być nieco nużąca. Niemniej jednak kiedy już minie się ów długi wstęp, to czytelnik zyskuje niesamowitą okazję zapoznania się z kolejną historią pióra Anne Rice. A te mają to do siebie, że wprost kipią od emocji. Strach, smutek, żal, nienawiść, miłość, przyjaźń i lojalność mieszają się ze sobą, tworząc wspaniałą i porywającą mieszankę uczuć.
Anne Rice ciekawie wykorzystała zagadkę Głosu. Kim lub czym jest? Skąd pochodzi? Dlaczego doprowadza inne wampiry do szaleństwa i nakazuje im palenie i masakry na pobratymcach? Drobne sugestie i wskazówki do rozwiązania tajemnicy pojawią się w całej powieści, lecz wcale nie tak łatwo jest je wyłapać. Ale kiedy już prawda wychodzi na jaw, nie jest w żaden sposób skompilowana i udziwniona, lecz tworzy logiczną całość w połączeniu ze wszystkimi powieściami cyklu Kroniki wampirów.
Zakończenie Księcia Lestata jest otwarte, lecz jak dla mnie nic nie stoi na przeszkodzie, by na nim skończył się cykl Kronik wampirów, choć w pewnym sensie byłby to finał w stylu i żyli długo i szczęśliwie. Tak się jednak składa, że powrót po jedenastu latach do bestsellerowej serii nie był wydarzeniem jednorazowym. Bloody Paradise to tytuł kolejnego tomu Kronik wampirów. Kiedy ukaże się w Polsce, tego nie wiem, ale przyznam, że jestem ciekawa o czym będzie traktował, czym będzie ów krwawy raj i w jaki sposób będzie wiązał się z głównym bohaterem serii, Lestatem. Czekam z niecierpliwością.
Cykl Kroniki wampirów:
| Wywiad z wampirem | Wampir Lestat | Królowa potępionych | Opowieść o złodzieju ciał |
| Memnoch Diabeł | Wampir Armand | Merrick | Krew i złoto |
| Posiadłość Blackwood | Krwawy Kantyk | Książę Lestat | Bloody Paradise |
Za powrót do pociągającego świata wampirów
serdecznie dziękuję Domowi Wydawniczemu REBIS!


Czytałam bardzo dawno temu, jeszcze zanim założyłam bloga. Miło wspominam książkę i muszę powrócić do innych powieści z tego cyklu.
OdpowiedzUsuńTeż mam w planach kiedyś do nich powrócić, a przede wszystkim przeczytać te, których nie miałam jeszcze okazji poznać :)
UsuńNie kojarzę tej serii, co dziwne, skoro tak dużo tomów się już ukazało. Nie wiem, czy kiedykolwiek po nią sięgnę, bo nie chcę na razie zaczynać nowego cyklu, szczególnie tak licznego.
OdpowiedzUsuńPierwszy tom, "Wywiad z wampirem" na pewno kojarzysz, jeśli nie jako książkę, to film :)
UsuńNie miałam pojęcia, że jest aż tyle tomów! Sama przeczytałam tylko pierwszy i to dawno temu.
OdpowiedzUsuńJa w sumie mam za sobą pięć ("Książę Lestat" jest szósty), ale to było dawno, dawno temu :)
UsuńHah, no intrygujące! Ja jestem zaledwie po "Wywiadzie z wampirem", ale chętnie dowiedziałabym się więcej o Lestacie ^^
OdpowiedzUsuńTo powiem Ci, że niemalże w każdej części "Kronik wampirzych" Lestat się pojawia ;)
UsuńNom, ja przeczytałem jedną część (nawet nie pamiętam którą) i bardzo mi się nie podobała. Tak jak piszesz odrzucał mnie główny bohater i strasznie powolne tempo przebiegu wydarzeń. A jeszcze jak go nachodziło na te filozoficzne przemyślenia, to myślałem, że oszaleję. Także ja raczej nie... :D
OdpowiedzUsuńOj tam, oj tam ;)
UsuńAle rozumiem Cię, tak jak napisałam, gdybym nie poznała Lestata wcześniej, to raczej nie sięgnęłabym po kolejne powieści, w których się pojawia ;)
Najpierw muszę przeczytać pozostałe części kroniki (mam za sobą dopiero połowę), ale "Książę Lestat" strasznie mnie kusi - to jedna z moich ulubionych postaci z tej serii i aż by się chciało o nim poczytać ;)
OdpowiedzUsuńJa też mam połowę serii za sobą (z "Księciem Lestatem" mam ich na koncie sześć), ale prawda jest taka, że nie czytałam ich po kolei. Co wpadło mi w ręce, za to się zabierałam :)
UsuńSzczerze i bez bicia przyznaję się, że kiedyś zaczęłam czytać Pokutę - tej właśnie autorki, ale mnie nie zaciekawiła , nie potrafiłam tego czytać, więc nawet nie skończyłam . Zraziłam się do autorki i chyba nawet Twoja kusząca recenzja nie doprowadzi do tego, bym wzięła jakąkolwiek książkę tej Pani w swoje ręce.
OdpowiedzUsuń"Pokuty" nie czytałam, ale rozumiem. Nie wszystkim proza Anne Rice będzie się podobać :)
UsuńMam ten cykl w planach, ale póki co nawet nie przeczytałam pierwszej części. :) A tu tyle tomów przede mną...
OdpowiedzUsuńAle jak już się wciągniesz, to czytanie ich pójdzie Ci szybko ;)
UsuńPrzeczytałam wszystkie tomy, które były dostępne kilka lat temu. Do magisterki. Niestety, z każdym kolejnym tomem było coraz gorzej... Coraz gorzej mi się czytało, coraz bardziej drażniły mnie niektóre wątki i rozwiązania fabularne. Ale nie ukrywam, że ogólnie całą serię - mimo wszystko - darzę ogromnym sentymentem. Wampiry lubię do dziś, a cykl Anne Rice to klasyka w tym temacie! :)
OdpowiedzUsuńwiem o czym piszesz - tę postać albo się lubi albo nie. Mnie najbardziej podobały sie początkowe części cyklu. Królową potępionych bardzo lubię, a film, w szczególności muzykę z niego uwielbiam. Z chęcią zapozna się z tą lekturą ;)
OdpowiedzUsuń