Wyrzuty sumienia
Michael Katz Krefeld, Zaginionytytuł oryginalny: Savnet
przekład: Elżbieta Frątczak-Nowotny
cykl: Ravn tom 2
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 5 listopada 2015 r.
liczba stron: 416
ISBN: 978-83-08-06044-5
okładka: broszurowa ze skrzydłami
Z prozą Michaela Katza Krefelda pierwszy raz zetknęłam się w zeszłym roku, przy okazji lektury Wykolejonego, pierwszego tomu serii Ravn. To mroczny i mocny duński kryminał, którego głównym bohaterem jest były gliniarz, Thomas Ravnsholdt. Przyznaję, że drugi tom cyklu jest równie mocny i wciągający.
Berlin, 1989 rok. Pułkownik Hausser pracuje w tajnym wydziale niemieckiej policji. Jego głównym zajęciem jest inwigilacja wrogów partii, którzy szkodzą jedynemu słusznemu systemowi politycznemu. Choć Hausserowi trudno się z tym pogodzić, czuć nadchodzące zmiany, mające zmienić ustrój państwa. Coraz więcej osób ucieka do Berlina Zachodniego. Wśród nich jest Christoph Schumann, opływający w luksusy kierownik działu w jednym z niemieckich banków. Pułkownik widzi w nim wroga klasowego, którego jak najszybciej musi pojmać w imię dobra partii.
Kopenhaga, 2013 rok. Księgowy Mogens Slotsholm wykrada pewną sumę z sejfu swojego szefa i znika bez śladu. Policja jest bezradna. Zrozpaczona nagłym zniknięciem brata Louise prosi o pomoc Ravna, licząc na to, że były policjant odnajdzie mężczyznę. Ravn mając inne, prywatne sprawy na głowie, początkowo odmawia pomocy, lecz determinacja kobiety sprawia, że koniec końców decyduje się przyjrzeć bliżej sprawie zaginięcia Mogensa. Ich poszukiwania przyczynią się do wygrzebania kilku tajemnic z mrocznej przeszłości Niemiec...
Zaginiony to drugi tom cyklu Ravn. Jego głównym bohaterem jest były policjant, Thomas Ravnsholdt, który odszedł z policji po tym, jak zginęła jego narzeczona, Eva. Sprawcy nie odnaleziono, a Ravn nie potrafił poradzić sobie z wyrzutami sumienia, jako że w noc śmierci Evy był w pracy. Pod koniec Wykolejonego główny bohater zaczął wygrzebywać się z psychicznego dołka i w Zaginionym już pewniej staje na nogach. Jednakże jego świat nagle się wali, kiedy dowiaduje się o pewnej sprawie z życia swoje zmarłej narzeczonej, o której nie miał pojęcia. Fakt ten burzy dopiero co odzyskany spokój Ravna i choć mogłoby się wydawać, że w tym momencie główny bohater powróci do życia, które czytelnik poznał już w Wykolejonym, czyli ciągłego zapijania smutków, przemieszanych z wybuchami agresji, protagonista postanawia w zupełnie inny sposób uporać się ze swoim problemem. Dzięki temu autor nie powiela schematu i pozwala, by postać się rozwijała, co bardzo pozytywnie wpływa na odbiór powieści.
Fabuła powieści toczy się dwutorowo. Naprzemiennie następują po sobie rozdziały, których akcja toczy się we współczesnej Danii i Niemczech w przededniu zburzenia Muru Berlińskiego. To, co po raz kolejny przyjemnie mnie zaskoczyło w przypadku prozy Krefelda, to fakt w jak umiejętny i przemyślany sposób potrafi stworzyć kryminalną zagadkę, biorąc z pozoru dwa zupełnie niepasujące do siebie elementy. To jest, czytelnikowi wydaje się, że te dwa wątki, które obserwuje już od samego początku powieści nie mają ze sobą nic wspólnego. Jak się jednak okazuje, wraz z kolejnym rozdziałami i coraz szybszą akcją, wszystko jest na swoim miejscu i zaczyna w zaskakujący sposób się zazębiać.
Po raz kolejny Krefeldowi udało się dobrze wykreować bohaterów, którzy pojawiają się na stronach powieści. Są plastyczni, mają swój własny charakter. Nie są tylko wypełnieniem tła, lecz stanowią integralną część opisywanej historii. Najlepiej to widać w rozdziałach, których akcja rozgrywa się w 1989 roku w Berlinie. Autor pokazał w nich brutalność śledczych, mających za zadanie eliminowanie wrogów aparatu partyjnego. Choć komunizm upadał już w wielu krajach, niektórzy nie mogli się z tym pogodzić, do samego końca próbując rozmaitymi sposobami zatrzymać ten proces.
Zaginionego czyta się bardzo szybko. Mimo iż na początku potrzeba trochę czasu, by przyzwyczaić się do częstych przeskoków między współczesnością a przeszłością, to później, kiedy już załapie się ten rytm, trudno oderwać się od lektury. Choć momentami atmosfera powieści jest niesamowicie ciężka i przytłaczająca, to sprawia ona, że książkę czyta się jeszcze większą przyjemnością. A im bliżej końca, tym większe emocje ogarniają czytelnika, kiedy poszczególne elementy układanki zaczynają wskakiwać na odpowiednie miejsce. Co ważne, serię Ravn można bez problemu czytać bez zachowania kolejności tomów. Jest to rozwiązanie dobre dla osób, które nie baczą na sugerowaną kolejność czytania, tylko po prostu, pod wpływem impulsu, sięgają po daną książkę. Nie ma w nich spoilerów, jedynie drobne, nic nie sugerujące fakty, dotyczące wydarzeń, jakie miały miejsce w pierwszym tomie serii.
Lekturę Zaginionego polecam miłośnikom mrocznych powieści kryminalnych, lubiących zagłębiać się w tajemnice nie tak odległej historii.
Zaginiony to drugi tom cyklu Ravn. Jego głównym bohaterem jest były policjant, Thomas Ravnsholdt, który odszedł z policji po tym, jak zginęła jego narzeczona, Eva. Sprawcy nie odnaleziono, a Ravn nie potrafił poradzić sobie z wyrzutami sumienia, jako że w noc śmierci Evy był w pracy. Pod koniec Wykolejonego główny bohater zaczął wygrzebywać się z psychicznego dołka i w Zaginionym już pewniej staje na nogach. Jednakże jego świat nagle się wali, kiedy dowiaduje się o pewnej sprawie z życia swoje zmarłej narzeczonej, o której nie miał pojęcia. Fakt ten burzy dopiero co odzyskany spokój Ravna i choć mogłoby się wydawać, że w tym momencie główny bohater powróci do życia, które czytelnik poznał już w Wykolejonym, czyli ciągłego zapijania smutków, przemieszanych z wybuchami agresji, protagonista postanawia w zupełnie inny sposób uporać się ze swoim problemem. Dzięki temu autor nie powiela schematu i pozwala, by postać się rozwijała, co bardzo pozytywnie wpływa na odbiór powieści.
Fabuła powieści toczy się dwutorowo. Naprzemiennie następują po sobie rozdziały, których akcja toczy się we współczesnej Danii i Niemczech w przededniu zburzenia Muru Berlińskiego. To, co po raz kolejny przyjemnie mnie zaskoczyło w przypadku prozy Krefelda, to fakt w jak umiejętny i przemyślany sposób potrafi stworzyć kryminalną zagadkę, biorąc z pozoru dwa zupełnie niepasujące do siebie elementy. To jest, czytelnikowi wydaje się, że te dwa wątki, które obserwuje już od samego początku powieści nie mają ze sobą nic wspólnego. Jak się jednak okazuje, wraz z kolejnym rozdziałami i coraz szybszą akcją, wszystko jest na swoim miejscu i zaczyna w zaskakujący sposób się zazębiać.
Po raz kolejny Krefeldowi udało się dobrze wykreować bohaterów, którzy pojawiają się na stronach powieści. Są plastyczni, mają swój własny charakter. Nie są tylko wypełnieniem tła, lecz stanowią integralną część opisywanej historii. Najlepiej to widać w rozdziałach, których akcja rozgrywa się w 1989 roku w Berlinie. Autor pokazał w nich brutalność śledczych, mających za zadanie eliminowanie wrogów aparatu partyjnego. Choć komunizm upadał już w wielu krajach, niektórzy nie mogli się z tym pogodzić, do samego końca próbując rozmaitymi sposobami zatrzymać ten proces.
Zaginionego czyta się bardzo szybko. Mimo iż na początku potrzeba trochę czasu, by przyzwyczaić się do częstych przeskoków między współczesnością a przeszłością, to później, kiedy już załapie się ten rytm, trudno oderwać się od lektury. Choć momentami atmosfera powieści jest niesamowicie ciężka i przytłaczająca, to sprawia ona, że książkę czyta się jeszcze większą przyjemnością. A im bliżej końca, tym większe emocje ogarniają czytelnika, kiedy poszczególne elementy układanki zaczynają wskakiwać na odpowiednie miejsce. Co ważne, serię Ravn można bez problemu czytać bez zachowania kolejności tomów. Jest to rozwiązanie dobre dla osób, które nie baczą na sugerowaną kolejność czytania, tylko po prostu, pod wpływem impulsu, sięgają po daną książkę. Nie ma w nich spoilerów, jedynie drobne, nic nie sugerujące fakty, dotyczące wydarzeń, jakie miały miejsce w pierwszym tomie serii.
Lekturę Zaginionego polecam miłośnikom mrocznych powieści kryminalnych, lubiących zagłębiać się w tajemnice nie tak odległej historii.
Cykl Ravn:
| Wykolejony | Zaginiony | Sekten |
Za możliwość wspólnego rozwiązywania sprawy z Ravnem
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu!


Kiedyś na pewno! Ale najpierw pierwszy tom. :)
OdpowiedzUsuńTak jest najlepiej ;)
UsuńObym tylko trafiła na "Wykolejonego", do którego nie mogę jakoś dotrzeć już od kilku miesięcy ;)
OdpowiedzUsuńOj, to nie dobrze! Daj znać jeśli nie uda Ci się go znaleźć, podeślę Ci wtedy swój egzemplarz :)
UsuńCzytałam "Wykolejonego", ale już dawno. Szczegółów fabuły dokładnie nie pamiętam, ale lektura mi się podobała. Chętnie przeczytałabym i drugi tom.
OdpowiedzUsuńFabuła "Zaginionego" wciąga równie mocno, jak "Wykolejonego" :)
UsuńKsiążkę przeczytałabym z dwóch powodów: czasu przemian w Berlinie (zboczenie historyczne) i ciężkiej atmosfery. Nie przepadam za kryminałami, także myślę, że rozwiązywanie zagadek nie sprawiłoby mi przyjemności, ale podane przeze mnie przyczyny jak najbardziej zachęcają mnie do sięgnięcia po tę pozycję :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZmiany polityczne w Berlinie roku 1989 zostały ukazane praktycznie z jednej perspektywy, ale mam nadzieję, że mimo to lektura Ci się spodoba :)
UsuńUwielbiam kryminały, więc chętnie poznam kolejną, ciekawą serię. Aż dziwne, że jakoś umknęło mi nazwisko autora i tytuły powieści, ale nadrobię :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że seria przypadnie Ci do gustu :)
UsuńSkusiłabym się :)
OdpowiedzUsuńJeee! ;)
UsuńCzytałam i polecam :) Już nie mogę się doczekać kolejnej książki tego pisarza.
OdpowiedzUsuńTrzeci tom nosi wiele sugerujący tytuł "Sekten". Myślę, że będzie co czytać :)
UsuńWydaje się interesująca ta część, być może gdy się odkopię ze stosików, sięgnę właśnie po nią . ;)
OdpowiedzUsuńJa akurat miałam ją w stosiku recenzenckim, więc była na liście priorytetowej :)
Usuń