Tętniący życiem cmentarz
Neil Gaiman, Księga cmentarnatytuł oryginału: The Graveyard Book
przekład: Paulina Braiter
wydawnictwo: MAG
data wydania: 3 października 2008 r.
liczba stron: 286
ISBN: 978-83-7480-109-6
ocena: 6/6
Nie było to moje pierwsze spotkanie z Gaimanem. Pierwsza była książka Dym i lustra. Opowiadania i złudzenia, którą przeczytałam niejako z polecenia mojego bliskiego przyjaciela, który był – nadal jest – fanem twórczości Gaimana. Wtedy jednak – w czasach licealnych – nie pociągał mnie ten specyficzny gatunek literacki, po prostu go nie rozumiałam. Dopiero po latach wróciłam do Gaimana, i to całkiem przypadkiem. Do rąk wpadła mi bowiem Księga cmentarna. Cóż, tytuł intrygujący, a samego Gaimana, jego styl pisarski kojarzyłam jak przez mgłę. Zaczęłam czytać. I nim zdążyłam się zorientować, przeczytałam całą powieść.
Tej nocy stracił wszystko, co miał. Nie zdawał sobie jednak z tego sprawy. Był przecież małym dzieckiem. Cudem, zrządzeniem losu może, uciekł przed Jackiem, mordercą, który pozbawił życia całą jego rodzinę. Ale dlaczego? Co było powodem tego brutalnego morderstwa? Tego nie wie nikt... Dziecko, bardzo sprytne i ruchliwe maleństwo, znalazło schronienie przed bezlitosnym zabójcą... na cmentarzu, a opiekę nad nim roztoczyły duchy pochowanych na owej zabytkowej nekropolii. Jego przybranymi rodzicami zostali państwo Owens, małżeństwo zmarłe niemalże przed kilkuset laty. Maleństwu nadano imię Nikt. Dodatkowo jego opiekunem został Silas, duch, który jako jedyny z lokalnej cmentarnej społeczności może swobodnie opuszczać teren cmentarza. Tym samym miejsce pochówku wielu tysięcy dusz stało się domem i schronieniem dla małego Nikta Owensa. Bowiem zabójca jego rodziny nie zaprzestanie poszukiwań i nie pozostawi tajemniczego chłopca przy życiu...
Księga cmentarna to powieść z gatunku szeroko pojętej fantastyki. Opowiada o dzieciństwie i dorastaniu w otoczeniu duchów żywego chłopca, Nikta Owensa (dla przyjaciół Nika). Od dnia zabójstwa rodziny, jego domem jest opuszczony cmentarz, a jego najbliższymi są duchy pochowanych w nekropolii. Obdarzony Swobodą Cmentarza chłopiec może bez przeszkód poruszać się po całym terenie cmentarza oraz porozumiewać z jego niematerialnymi mieszkańcami. Dodatkowo uczy się tak pożytecznych umiejętności jak Nawiedzanie, Znikanie czy Wędrówka w Snach, które z czasem okażą się dość pożyteczne, kiedy Nikt zdecyduje się przyjrzeć bliżej światu żywych...
Przede wszystkim muszę zaznaczyć jedno: Księga cmentarna wciąga. I to bardzo mocno. Od dawna nie zdarzyło mi się przeczytać książki od deski do deski w ciągu zaledwie kilku godzin. Od pierwszej strony powieść mnie zaintrygowała, poczułam się, jakbym wkroczyła w dobrze mi znany świat filmów Tima Burtona (swoją drogą, ciekawa byłaby ekranizacja tej powieści przez wcześniej wspomnianego pana Burtona; ale nie wiem w czyich rolach obsadziliby duet Depp – Bohnam Carter). Ale, wracając do tematu, książka jest po prostu rewelacyjna. Od samego początku trzyma w napięciu. Uczucie grozy potęguje dodatkowo pojawiająca się co jakiś czas postać tajemniczego Jacka.
Księga cmentarna jest mroczna, lecz zarazem pełna inteligentnego, nieco specyficznego poczucia humoru Gaimana. Jego lekkie pióro i proste opisy sprawiają, że całość powieści nabiera ciekawych, niemalże realnych rysów.
Tak, Neil Gaiman mnie oczarował. Dopiero teraz go zrozumiałam, a co za tym idzie, będę musiała ponownie przeczytać Dym i lustra. Teraz pewnie uda mi się dostrzec to, czego nie widziałam wcześniej, czytając tę powieść. Tymczasem na półce czeka na przeczytanie inna powieść Gaimana, Nigdziebądź. Całkiem prawdopodobne jest więc, że już wkrótce, może i w tym miesiącu ją przeczytam i podzielę się z Wami moją opinią.

Lubię Gaimana, co prawda czytałam tylko w/w zbiór jego opowiadań i "Nigdziebądź", ale spodobał mi się jego styl pisania, to czarowanie słowem i nastrojem, dlatego "Księga cmentarna" od dawna jest na mojej liście, tyle że ciągle na nią nie trafiam, no los mi psikusa robi ;-)
OdpowiedzUsuńpozostaje nam podziękować tylko wydawnictwu MAG za to, że wypromował Gaimana w Polsce ;)
UsuńDziękuję za podesłanie linku do recenzji,
OdpowiedzUsuńdodałam ją do wyzwania :)
Dobrej nocy
pozdrawiam!
Nie ma chyba drugiego takiego artysty jak Gaiman. Czego się nie chwyci, wychodzi sztuka przez duże eSZ. Genialne opowiadania, poczytne powieści, świetne komiksy. Nawet jak napisze bajkę dla dzieci, to wychodzi pozycja do której chce się wracać. Dobra recenzja :)
OdpowiedzUsuńDopiero zauważyłam, buszując po LC, że czytałaś tę książkę.
OdpowiedzUsuńUwielbiam ją, jest jednocześnie wzruszająca, zabawna, mroczna i błyskotliwa. Gaiman jest jednym z tych nielicznych pisarzy, którzy zachwycają w każdej odsłonie :)
Jestem świeżo po lekturze - Twoja opinia w całości pokrywa się z moją :)
OdpowiedzUsuń