Gdy demony wojny budzą się do życia
Tess Gerritsen, Prawo krwitytuł oryginalny: Never Say Die
przekład: Maria Świderska
wydawnictwo: Mira
data wydania: 20 lutego 2013 r.
liczba stron: 300
ISBN: 978-83-238-9070-6
ocena: 4/6
Prawo krwi to pierwsza książka Tess Gerritsen, którą miałam okazję przeczytać. Co prawda słyszałam wcześniej o tej autorce, lecz nigdy nie było mi z nią po drodze, zawsze znalazłam książkę innego, bardziej znanego mi autora, i tym samym powieści pani Gerritsen szły na bok. Kiedy jednak nadarzyła się okazja, by przeczytać Prawo krwi nie odmówiłam. I okazało się być całkiem ciekawie.
Lata 90. XX wieku. Od wojny w Wietnamie minęło ponad 20 lat. Przez wszystkie te lata Willy Maitland nie uwierzyła w śmierć swojego ojca doskonałego pilota organizacji Air America, Williama „Dzikiego Billa” Maitlanda. Ojciec Willy miał zginąć w wyniku zestrzelenia pilotowanego przez niego samolotu, gdzieś na pograniczu Wietnamu z Laosem. Jednak jego ciała nigdy nie odnaleziono, sam lot utrzymywany był w tajemnicy, a wokół całej sprawy nagromadziło się przez lata wiele pytań i jeszcze więcej wątpliwości. Willy na prośbę matki wyrusza w podróż do dalekiej Azji, by rozwiązać zagadkę tajemniczego zaginięcia ojca. W zadaniu tym niespodziewanie decyduje się pomóc jej Guy Barnard, specjalista od antropologii, pracujący w Azji na zlecenie armii Stanów Zjednoczonych. Już na samym początku poszukiwań ojca, Willy napotyka na różne utrudnienia ze strony władz wietnamskich oraz na inne liczne przeszkody. Śledztwo staje się tym niebezpieczniejsze, że pomimo dość licznej i profesjonalnej ochrony, nie ustają ataki na życie Willy. Kto nie chce dopuścić do poznania prawdy o ostatnim locie samolotu Air America 5410?
Prawo krwi to trzymająca w napięciu powieść sensacyjna z mocno rozbudowanym wątkiem romantycznym. Pod pozorem odszukiwania zaginionych w akcji żołnierzy, Gerritsen starała się pokazać wojnę widzianą oczami jej ofiar, bez względu na to czy znalazły się one po stronie wygranych czy przegranych.
Prawo krwi nie pozwala o sobie zapomnieć choć na chwilę. Od samego początku powieści autorka postawiła na dynamiczną akcję, pełną nagłych zwrotów akcji oraz na wszechobecną tajemnicę. Bowiem w trakcie lektury czytelnik cały czas zadaje sobie pytanie kto w tej książce jest tym dobrym, a kto złym? Wujek Sam czy rząd wietnamski? Każdy ma jakąś tajemnicę – oto dewiza, która musiała przyświecać autorce w trakcie pisania książki.
Jak już wspomniałam, wątek romantyczny jest rozbudowany. Praktycznie rozwija się na równi z wątkiem głównym, politycznym. Kobieta w opałach, z których ratuje ją przystojny, charyzmatyczny, ale zarazem mroczny mężczyzna. Pomimo niechęci, momentami nawet odrazy, wiąże ich coraz silniejsze uczucie. Miłość? Raczej nie, prędzej pożądanie, potęgowane dodatkowo przez trudne, podnoszące w żyłach adrenalinę, sytuacje. Być może dlatego książki Tess Gerritsen cieszą się dużą poczytnością wśród kobiet.
Książkę psuje nieco hollywoodzkie zakończenie. Takie w stylu happily ever after. Jednakże z racji dobrego poziomu powieści, trzymającej w napięciu akcji i ciekawego rozwinięcia i zakończenia poszczególnych wątków, pozwolę sobie nie wziąć tego małego mankamentu pod uwagę w ocenie całej książki.

Pod nazwiskiem Cooka zamieściłam link do mojego wpisu o tym niezwykłym autorze. ;)
OdpowiedzUsuńTess Gerritsen, jako lekarz z zawodu, mogłaby całkiem ciekawy thriller medyczny napisać, tu się zgadzam :) Co do Cooka, to czytałam kiedyś, dawno temu, bo z 10 lat na pewno, jakąś jego książkę, ale za nic nie przypomnę sobie o czym ona była. Tylko nazwisko autora zapamiętałam ;)
OdpowiedzUsuńDużo dobrego słyszałam o książkach tej autorki, tym bardziej że wprowadzane przez nią wątki romantyczne wpasowują się w kobiece klimaty. Jestem ciekawa twórczości Tess Gerritsen, dlatego pierwszy krok już w tym kierunku zrobiłam,wymieniałam się na LC na "Labirynt Kłamstw" :-)
OdpowiedzUsuńPrzyjemnej lektury ;) Niewykluczone, ze sama za jakiś czas przeczytam kolejną jej książkę :)
UsuńMuszę koniecznie przeczytać ten tytuł. Tess Gerritsen pisze świetnie. Czytałam dotąd Osaczoną i bardzo miło wspominam.
OdpowiedzUsuńW takim razie - skoro rekomendujesz "Osaczoną" - to poszukam tej powieści :)
UsuńJedna z moich ulubionych autorek. Gdy widzę jej nazwisko na okładce mam pewność, że to nie będzie stracony czas i szykują się spore emocje.
OdpowiedzUsuńkolodynska.pl